wtorek, 7 maja 2013

Rozdział 24

-Nie ja tego tak nie zostawię Jessi ! On nie będzie pisał jakiś wyznań do mojej dziewczyny! i jeszcze przy tym mnie obrażał. - oburzył się Niall
-Nie, ty nie możesz się z nim kłócić Niall, jeśli mi ufasz to dasz mi szansę i zostawisz to - powiedziałam stanowczo
Po chwili zastanowienia Niall powiedział:
-Ufam ci słońce, ufam ci i zostawię to.
-dziękuję - pocałowałam chłopaka
Poszliśmy się położyć bo było już późno a następnego ranka chciałam jechać do Ann
**Rano**
-hej, kochanie wstawaj - szeptał Niall
-jeszcze chwila - mruknęłam
-chwila powiadasz - oburzył się blondasek i zaczął mnie łaskotać
-Niall ! Niall przestań -  krzyczałam, lecz to nic nie dało
dobrze już wstałam tak ??? no Niall wstałam! - wołałam nadal śmiejąc cię
-wiedziałem że Cię przekonam - powiedział Niall z wielkim uśmiechem na twarzy
a teraz chodź na śniadanie bo wystygnie - pocałował mnie
Ubrałam się w <TO> gdy chciałam schodzić na dół postanowiłam jeszcze sprawdzić pocztę, a tam zauważyłam emaila od mamy:..

(( Do niczego nie zmuszam ale polecam by na czas listu puścić piosenkę < BRUNO > ))

Słońce Paulina ma jeszcze 2 tygodnie wakacji i zostaje do tego czasu pracować u twojego wuja, rozmawialiśmy z jej rodzicami i po tym czasie będzie mogła do Ciebie przyjechać. Lecz nie na długo, Paulina będzie mogła przeprowadzić się do nas dopiero jak w Londynie będziemy wszyscy, a to może chwilę potrwać ponieważ tata nie dostał jeszcze zgody na przeniesienie. Nie wiem kiedy się to stanie. Słońce bardzo Cię Kocham i wiem że jesteś odpowiedzialną dziewczyną. Nie mam jednak odwagi do ciebie zadzwonić. Jutro masz 17 urodziny, a ja pozwoliłam Ci przeprowadzić się do Londynu taka młodziutka... i do tego z chłopakiem którego wcale nie znam, pewnie pomyślałaś że mi na tobie nie zależy, to nie prawda, bardzo Cię kocham, ale to towarzystwo tutaj ta Angie oni zrobili z ciebie potwora. Oddaliłyśmy się od siebie córeczko, i nie wiem czy kiedykolwiek będzie normalnie. Ale wierzę że jeśli będę się starać wróci choć cząstka tego co było kiedyś. Postaramy się z tatą aby było normalnie byśmy byli wszyscy razem, nawet nie wiesz jak jest nam bez Ciebie ciężko. A twój brat.. Ehh stał się dorosły.. Wiesz że nawet oświadczył się Kaji ? A ona jest z nim w ciąży. Będziesz ciocią córcia ! :) Wy tak szybko dorastacie, niedawno uczyliście się chodzić a teraz.. Arek rezygnuje z boksu.. nie chce by jego dziecko szło w ślady ojca.. Myślę że naprawdę okaże się dobrym tatusiem.. A co do tatusia to jak zawsze musi postawić na swoim, chce zostawić Arkowi dom, lecz to akurat dobry pomysł i popieram go w tym. A twoja siostrzyczka jak zawsze słoneczko w rodzinie, jedyna taka grzeczna, wszędzie biega heh odkrywa świat jak ty kiedyś :). ehh nie będę się rozpisywać już słońce, Pamiętaj że Bardzo Cię kochamy ! i tęsknimy wszyscy.
                                                                                                            Całuję ! MAMA :*

Nic nie potrafiłam odpisać, bardzo mnie zdziwił email od mamy nigdy nie myślałam że ją stać na takie coś. Zeszłam na dół a tam już cały zespół One Direction na mnie czekał.
-Jess jesteś już ! - zawołał Lou
-tak przepraszam że tyle to trwało - powiedziałam nadal zszokowana wiadomością
-Wszystko w porządku ? - zapytał Liaś
-wyglądasz jakbyś zobaczyła duch - dodał Harold
-nie duch to nie był - zaśmiałam się
-tylko co ? może pająk - zawołał Zayn
-nieee pająk też nie i bardzo dobrze ! - zawołałam
-eii haha nie mówcie Jess o pająkach ! przecież ona się pająków boi bardziej ni duchów ! hahaha - zaczął chichotać Harry
-nie przejmuj się nimi - podszedł mnie Niall od tyłu i pocałował w policzek  
Podał mi rękę i zaprowadził na miejsce
-To jaki mamy plan na dzisiaj - zapytał Lou z marchewką w buzi.
-haha Lou - zaczął się nabijać Harry
idziemy do krainy królików ! - zawołał
Lou zrobił obrażoną minę i odwrócił się do lokersa plecami
-haha dajcie spokój - powiedziałam
Nagle dostałam sms
eii ludzie kraina królików musi poczekać ! właśnie dostałam wiadomość że Ann się obudziła ! - zawołałam z wielkim entuzjazmem
- No to jedziemy zerwał się Liam
Po 20 minutach byliśmy na miejscu
-Ann - zawołałam podbiegając do dziewczyny
-Jess ! tak bardzo się cieszę że jesteś - zawołała
Obok łózka nastolatki siedziała jakaś kobieta
-dzień dobry - przywitałam się
-dzień dobry - odpowiedziała kobieta z uśmiechem na ustach
-Jessica poznaj moją mamę - powiedziała Anna
-Ach to pani, bardzo mi miło - uśmiechnęłam się podając rękę kobiecie
-mi też bardzo miło - odpowiedziała również uśmiechając się
Nagle do sali wparowali chłopcy Mama Ann była bardzo zdziwiona
-Hej ! zawołał Liam. Jak się czujesz Ann ? - zapytał
-Liam ! pytasz mnie .. Ja się czuję świetnie ! - mówiła zachwycona dziewczyna.
-Nam też bardzo miło ! - zawołał Lou
-no dobrze ale jest was za dużo, a pani Anna powinna wypocząć - przerwała pielęgniarka
-lepiej będzie jak wrócicie nieco później, jak stan pacjentki się unormuje
-dobrze - odpowiedziałam
Pożegnaliśmy się z Ann i odeszliśmy, na korytarzu spotkaliśmy Justina który właśnie szedł do Ann, chłopak spojrzał na mnie przez moment po czym znikłam za ścianą, Niall wziął mnie za rękę i poszliśmy wszyscy na lody.


~~~~~~~

Hejjj Co u was słychać ? ja się wzięłam za bloga i postanowiłam na przeprosiny dodać kolejny rozdział który miał się pojawić  sobotę ;) Mam nadzieję że się spodoba ;) Proszęę komentujcie ;)) Kolejny pojawi się w sobotę i będzie dłuższy ;*
Miłego czytania ! <3

3 komentarze:

  1. jest dobrze !! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny ;) Pozdrawiam, Kat.

    OdpowiedzUsuń